Od czasu, gdy wyposażenie dziecka powiększyło się o pieluchy typu "pampers", maluchy coraz później uznają nocnik za coś, co jest im potrzebne. Wynika to z faktu, że nie odczuwają skutków ubocznych siusiania bez zdejmowania pieluchy. Dawniej, gdy używano pieluch tetrowych bardzo często, mocz odparzał delikatną dziecięcą skórę. Wówczas dziecko bardzo szybko zaczynało łączyć nieprzyjemne uczucie pieczenia z siusianiem do pieluchy.Dziecka nie wolno zmuszać do siadania na nocniku, gdyż w ten sposób możemy wywołać efekt całkowicie odwrotny od zamierzonego i dziecko odrzuci nocnik na długi czas. Jest to nowa sytuacja i dlatego maluch musi przyzwyczajać się do niej przyzwyczajać. Przez 10 dni należy oswajać dziecko z nocnikiem. Niech pozna ten przedmiot, niech go dotknie, usiądzie. Nie wolno jednak dopuścić, aby nocnik traktowany był jako zabawka i dlatego po kilkunastu minutach należy stawiać go do łazienki, ponieważ tam jest jego miejsce. Kolejnym krokiem w przyzwyczajaniu jest sadzanie dziecka na nocniku. Nawet, gdy nie ma takiej potrzeby należy zdjąć dziecku pieluchę i usadowić na "tronie". Maluch dość szybko się znudzi i będzie chciał wstać. Nie przeszkadzajmy mu w tym, załóżmy pieluchę i ponówmy próbę za jakiś czas.Nie zapominajmy też, że dziecko wielokrotnie należy pytać czy chce siusiu lub kupkę. Dobre wyniki daje też obserwacja dziecka. Matka przebywająca całe dnie z maluchem, po pewnym czasie rozpoznaje, gdy jej dziecko zaczyna odczuwać fizjologiczną potrzebę. Jeśli nawet pomyli się, to i tak warto wtedy posadzić szkraba na nocniku.
Dodaj do: