
Dziecko cztero-, pięcioletnie mówi bardzo dużo. Nie oznacza to jednocześnie, że mówi dobrze. Maluchy mają nieraz problemy z wymową głosek syczących: s, z, c, dz; szumiących: sz, ż, cz, dż i arcytrudnego r. Jest to najczęściej efektem niewystarczająco rozwiniętego i wyćwiczonego aparatu mowy - głównie języka, ale także warg, podniebienia miękkiego i żuchwy. Można pomóc przedszkolakowi, organizując mu zabawy językowe. Być może ćwiczenia, które systematycznie będziesz przeprowadzać, zapobiegną wizycie u logopedy i wyeliminują te drobne problemy dość szybko.
Opowiadania
Pierwsza propozycja to opowiadanie dziecku z włączaniem go w opowieść. Zabawa polega na tym, że dorosły tworzy opowieść, zachęcając malca do pokazywania jakiejś rzeczy i wydawania odgłosu dla niej właściwego. Maluchy uwielbiają ten typ zabawy. Można improwizować, dodawać od siebie. Co jest tu ważne, to mówienie przez dziecko wyrazów dźwiękonaśladowczych i ćwiczenie wymowy głosek.
W lesie
W lesie dzieci zbierają grzyby. W pewnym momencie zrywa się wiatr (dziecko głosem naśladuje szum wiatru (sz, sz, sz) i pokazuje wiatr), za chwilę zaczyna padać deszcz (kap, kap). Patrzcie deszczyk przestał padać, wyjrzało słoneczko. Posłuchajcie, jak dzięcioł puka w drzewo (stuk puk). Zobaczcie, panowie drwale piłują drzewo (zzz, zzz). A teraz słyszycie, gdzieś na drzewie ćwierka ptaszek (ćwir, ćwir).
Co robi?
Jedzie pociąg - czu czu czu; Trąbka trąbi- tru tu tu; A bębenek - bum bum bum; Na to żabki - kum kum kum; Woda kapie - kapu kap; Konik człapie - człapu człap; Mucha brzęczy - bzy bzy bzy; A wąż syczy - sss sss sss...
Wierszyki
Nauka krótkich wierszyków służy kilku celom. Przede wszystkim rozwija pamięć mechaniczną, ale także doskonali prawidłową wymowę. Wspólne czytanie z dzieckiem wierszyków, odpowiednia intonacja rodzica sprawiają, że smyk szybko je zapamiętuje. Niekoniecznie jednak trzeba dziecko wyuczyć wierszy na pamięć. Można czytać wspólnie. Ponieważ po pewnym czasie malec będzie pamiętał treść wiersza, można więc prosić go by dopowiedział - oczywiście to słowo, które sprawia najwięcej trudności, zawiera głoskę, którą niełatwo wymówić.
O kaczuszkach
Szły kaczuszki na racuszki do mlecznego baru. / Na deszczu zmarzły nóżki, dostały kataru. / Chusteczki musiały kupić, racuszków nie było, / Bo kaczuszkom na racuszki groszy nie starczyło.
O lesie
Stoi w lesie chateńka, przed chatką sarenka / i zajączek szary i drugi do pary. / Sosna jak wielkolud, maleńki krasnolud pod grzybkiem się schował, / zajączki rachował.
Ślady (B. Lewandowska)
Widać po papierkach / Że ktoś jadł cukierka. / Wiatr się z papierkami / Bawi teraz w berka! / Mógłbyś mu, kolego, / Nie ułatwiać tego, / Gdybyś z papierkami / Sam grał? w chowanego!
Zagadki
Zagadki zdają sie być dość zapomnianą zabawą, a przecież stanowią wspaniały trening dla młodego umysłu. W zagadkach językowych korzyść jest podwójna - przedszkolak ćwiczy umysł i wymowę. Po pewnym czasie Twoje dziecko samo zacznie wymyślać zagadki!
Zagadka 1
Grzeje piecyk, jadą tramwaje.
Nagle - pstryk - i wszystko staje.
Wszędzie światło zgasło.
Powiedz, czego brakło? [odp. prąd]
Zagadka 2
Siejemy ją w ogródku,
gdy wiosna się zaczyna.
Co jakiś czas kosiarką
należy ją przycinać. [odp. trawa]
Zagadka 3
Gdy ulewa, gdy pada,
to go tata rozkłada. [odp. parasol]
Ćwiczenia aparatu mowy
Jak wspomnieliśmy na początku, żeby mówić wyraźnie i poprawnie, trzeba odpowiednio wyćwiczyć narządy artykulacyjne. Dziecko przygotowuje się do mówienia ssąc, żując, połykając, dmuchając... Niewystarczająco wyćwiczony język, osłabione mięśnie, mało elastyczne wargi, uniemożliwiają prawidłową wymowę. Proponowane ćwiczenia mają być jednak głównie zabawą, która da dziecku dużo radości.
U pana doktora
Dziecko przychodzi do pana doktora (rodzica), który zaleca: płukanie gardła, połykanie pastylek, picie syropu (dziecko naśladuje te czynności).
Zwykłe czynności
Aparat mowy ćwiczy: dmuchanie baniek, lizanie lizaka czy lodów, zdmuchiwanie świec, picie przez rurkę, dawanie buziaka, uśmiechanie się pełną buzią, oblizywanie się, kaszlnięcia...
Zabawy językowe są sposobem nie tylko na ćwiczenie prawidłowej wymowy, ale jeszcze urozmaicają wolny czas, zacieśniają więzi między opiekunem a dzieckiem, stymulują rozwój umysłowy malucha. Same plusy!
Przy redakcji artykułu skorzystano z książek:
E. Chmielewska, Logopedia. Poradnik dla nauczycieli i rodziców. Zabawy logopedyczne i nie tylko, Kielce 1997.
Logopedia. Pytania i odpowiedzi, pod red. T. Gałkowski, G. Jastrzębowska, Opole 1999.
L. Kaczmarek, Nasze dziecko uczy się mowy, Lublin 1977.
Monika Moryń