
Kiedy dziecko kończy trzeci rok życia, bardzo często zaczyna przejawiać zachowania, które rodziców niepokoją. Boi się węży, nie potrafi zasnąć we własnym pokoju, choć do tej pory nie miało z tym problemów, nie chce pójść do lekarza, panikuje w ciemności... W gruncie rzeczy to sytuacje dość naturalne - mózg pracuje, dziecko dojrzewa też emocjonalnie. Stanów lękowych jednak rodzic nie może ani zlekceważyć, ani nadmiernie się na nich skupić!
O emocjach
Rozwój emocjonalny dziecka to swoiste góry i doliny. Jeśli przez jakiś okres czasu malec jest spokojny, nie należy się dziwić, że po pewnym czasie zrobi się drażliwy czy niespokojny. Do stanu równowagi emocjonalnej maluch musi dopiero dojrzeć. Trzylatki, rozwijające się w zdrowej rodzinie, z reguły są zadowolone i uśmiechnięte. Ale już rok później zaczynają mieć kłopoty ze spaniem, pojawiają się pierwsze lęki. Dziecko może stać się też kłótliwe, zadziorne, na przemian kochające i złoszczące się. Dopiero pięciolatek zaczyna radzić sobie z własna afektywnością. Można z nim spokojnie dyskutować, lepiej też radzi sobie w kontaktach z rówieśnikami. Sześciolatek bywa agresywny, ale już w wieku siedmiu lat emocje wyciszają się. Dziecko w wieku szkolnym zaczyna wykorzystywać rozum do chłodnej oceny sytuacji, umie też nad sobą bardziej zapanować.
Jak postępować?
To, jak dziecko, będzie się rozwijało emocjonalnie, zależy w dużej mierze od środowiska, w którym przebywa. Potrzebuje ono zrozumienia i akceptacji, ale także stanowczości i konsekwencji rodziców. Ważne jest również środowisko przedszkolne - mądra opiekunka, która aktywnie organizuje dzieciom czas, ale też potrafi sprawiedliwie traktować każdego przedszkolaka. Przy wsparciu opiekunów dziecko będzie się rozwijało harmonijnie i w swoim tempie - emocje pozytywne i negatywne będą zrównoważone.
Gdy dziecko jest traktowane niesprawiedliwie, rodzice nie mają dla niego czasu bądź są zbyt nerwowi, karzący, surowi - emocje negatywne będą dominowały. Maluch nie nauczy się panować nad swoimi afektami, bo nie będzie miał ani dobrych wzorców, ani nikogo, kto mu pokaże właściwą drogę. Wbrew pozorom, także nadmierne ochranianie przed sytuacjami trudnymi, nadopiekuńczość nie wnosi niczego dobrego. Świat jest odbierany wówczas jako zagrażający, co wywołuje niechęć do działania i nieśmiałość, ale także niską samoocenę.
Bajki terapeutyczne
Czytanie książek czy opowiadanie bajek daje dziecku szansę zdobywania doświadczeń "na sucho". Nie tylko dostaje ono szeroką wiedzę o świecie, ale jeszcze otrzymuje gotowe rozwiązania. Odkrywa też siebie - to, co go interesuje, co mu się podoba, jaki chciałby być, czego się lęka. Bajki terapeutyczne, opowiadane przez kochających rodziców, mają wyjątkowy cel. Pozwalają dziecku na zidentyfikowanie się z głównym bohaterem. Dzięki nim maluch ma szansę obniżyć napięcie emocjonalne, przyjrzeć się sobie, przeanalizować swój strach, wyrazić go - najczęściej przez rysunek (rozmowa tylko w sytuacji gdy dziecko samo ją rozpoczyna).
Typy bajek terapeutycznych
Wyróżniamy trzy typy bajek:
Bajki psychoedukacyjne mają na celu wywołanie zmiany w zachowaniu dziecka. Bajki tego typu pokazuje właściwe wzory zachowań i dają dziecku gotowe sposoby radzenia sobie z sytuacją trudną czy nielubianą (np. sprzątnie pokoju, agresja rówieśnicza).
Bajki psychoterapeutyczne opowiadamy w sytuacjach szczególnie trudnych dla malca, które rodzą lęki, jak pojawienie się młodszego rodzeństwa, debiut w przedszkolu, rozwód rodziców, strach przed zaśnięciem.
Bajki relaksacyjne z kolei pomagają się dziecku odprężyć i zrelaksować, gdy jest już nabuzowane albo w danym dniu dużo przeżyło (na przykład było u lekarza).
Tworzenie bajek dla dziecka
Każdy troskliwy rodzic może ułożyć bajkę dla swojego dziecka. Jeśli Twoja pociecha przeżywa strach przed pójściem do przedszkola, opowiedz mu o dzielnej żabce, która również bała się pierwszych dni bez mamy w przedszkolu i o tym, jak sobie poradziła. Zanim ułożysz własną opowieść, przyjrzyj się lękom swojej latorośli. Dowiedz się dokładnie, w czym leży problem. A następnie pamiętaj:
- główny bohater powinien być podobny do Twojego malucha, ale nie z nim tożsamy; wymyśl zwierzątko, które będzie miało tę samą płeć, ale inne imię; znajdź jedną cechę/zainteresowanie, które będą dla nich wspólne
- bohater znajduje się w sytuacji, która jest problematyczna (podobna do sytuacji Twojego dziecka)
- unikaj fantastyki i magii; świat w opowieści ma przypominać ten ludzki, a reguły nim rządzące - logiczne i wytłumaczalne
- eksponuj uczucia, zwłaszcza te pozytywne
- pokazuj rozwiązania, które dziecko może podjąć; sugeruj też, że o problemach można rozmawiać, zwłaszcza z osobą starszą (czy "ekspertem")
- nie moralizuj
A co po przeczytaniu? Raczej nie podejmuj już żadnych działań. Pozwól, by opowieść drążyła. Możesz jedynie zaproponować stworzenie ilustracji do bajki. Nie wolno Ci naciskać na rozmowę, nachalnie wskazywać na podobieństwa. Podejmuj temat tylko w sytuacji, gdy dziecko zacznie rozmowę. Dobrym znakiem będzie również, jeśli w trakcie opowiadania, dziecko zacznie Ci przerywać (choć nie jest to regułą czy koniecznością) i dopytywać o szczegóły.
Bajkę, którą stworzysz dla własnego dziecka, możesz spisać, ładnie oprawić. Będzie to dla malucha także wyjątkowa pamiątka i dar prawdziwej miłości.
Przy redakcji artykułu skorzystano z książek:
Maria Molicka, Bajki terapeutyczne.
Maria Molicka, O lękach dzieci i nowej metodzie terapii.
Monika Moryń